Przyszły tydzień będzie dla mnie dość intensywny, ponieważ mam seminarium.Co oznacza, że 24/dobę będę musiała myśleć aktywnie.
Jak już wspominałam zapisałam się na kurs szycia, jestem bardzo zadowolona. Zdecyduję się na dalsze stopnie. Dowiedziałam się wiele rzeczy, prostych o których nie miałam pojęcia a ułatwiają życie.
Postaram się w następnym poście pokazać Wam co zmajstrowałam na kursie.
Muszę jeszcze rozpocząć poszukiwania korepetytora/ki z technik rysunku.
A dzisiaj postanowiłam Wam uchylić rąbka mojego nowego pokoju. Oczywiście tylko częściowo, ponieważ nie jest jeszcze w pełni gotowy.
Wszystko co jest pokazane, to moja robota. Wycinki gazet + wikol potrafią zdziałać cuda.Jedynie łapacz znów dopadła m na flohmarkcie.
Siostra zrobiłam mi kłosa, świetnie się prezentuje z ombre:)